Barnaba
Rzemiosło, sztuka i technologia - od placów zabaw po systemy agentowe
Pierwszą firmę założyłem w liceum, robiąc strony internetowe, gdy internet w Polsce dopiero raczkował. Potem była ASP, pracownia i place zabaw. Dziś buduję aplikacje i systemy agentowe AI - i uczę innych, jak to robić.
Historia
Urodziłem się w Krakowie, dzieciństwo spędziłem w górach. Od zawsze ciągnęło mnie w trzy strony naraz: technologia, rzemiosło i sztuka - nigdy nie umiałem wybrać jednej i dziś już wiem, że nie musiałem. W liceum założyłem pierwszą firmę i całkiem dobrze zarabiałem, robiąc strony internetowe. Nie było się gdzie szkolić ani u kogo uczyć, wiedzę zdobywało się samemu.
Skończyłem architekturę wnętrz na krakowskiej ASP, ze specjalizacją mebel. Przez lata prowadziłem pracownię, w której projektowałem i kierowałem zespołem robiącym place zabaw - każdy inny, robiony ręcznie, często razem z moim ojcem, artystą, od którego uczyłem się technologii drewna. Wyspecjalizowałem się między innymi w zabawkach dla dzieci niepełnosprawnych.
Co robie dzis
Od kilku lat pracuję z AI codziennie - nie jako z ciekawostką, tylko jako z materiałem, z którego buduję rzeczy: aplikacje, systemy złożone z wielu współpracujących agentów, persony funkcyjne, strony, filmy, animacje, muzykę i teledyski.
Rozwijam własny system agentowy i napisałem setki programów, z których korzystam na co dzień w pracowni. Systemy agentowe to w gruncie rzeczy zarządzanie ludźmi, tylko wirtualnymi: trzeba rozdzielić role, dać każdemu tyle wiedzy, ile potrzebuje, i przewidzieć, gdzie ktoś się pomyli. Doświadczenie z kierowania zespołem przydaje się tu bardziej niż niejeden kurs.
Ucze
Wyszkoliłem wielu pracowników i projektantów, prowadziłem praktyki dla studentów ASP, warsztaty dla nauczycieli z nowych technologii i kreatywne zajęcia dla dzieci. Uczę konkretnych narzędzi i sposobu myślenia, nie teorii - tak, żeby po szkoleniu dało się od razu coś zbudować. Najchętniej pracuję z ludźmi związanymi ze sztuką i twórczością, ale szkolę też firmy.
Poza ekranem
Poza kodem jest warsztat. Robię meble, rzeźby, siedziska i zabawki z drewna, lepię ceramikę i wypalam ją w piecu opalanym drewnem. Prowadzę warsztaty artystyczne w pracowni pod Krakowem.
Ciągle się doszkalam i wdrażam do pracowni nowe oraz stare technologie, bo tylko połączenie ludzkiego pierwiastka z nowoczesnością - pracy fizycznej, rzemiosła, sztuki i pracy przy komputerze naraz - daje mi największą satysfakcję i najlepsze efekty. Osobno każde z nich jest tylko połową roboty.